Auto prasowe, czyli co to takiego?- cała prawda

Zobacz jeszcze

14 komentarzy

  1. DonR pisze:

    Dodaję po obejrzeniu kilku filmów:

    DZIENNIKARZ umie mówić po polsku.
    DZIENNIKARZ nie zawiesza się na eeeee… i aaaa…
    DZIENNIKARZ dba o to, żeby jego materiał był CIEKAWY

    Popracuj nad swoimi materiałami – wypowiedź nie może brzmieć jak to: “samochód jest dość ciekawy, oferuje właśnie dużo eeee…. za mało”. To jest cytat z Twojego filmu. PRACUJ! Nie każdy może prowadzić sensownego bloga o motoryzacji. Ale większość jest się w stanie tego nauczyć. Zwróć uwagę na poprawność, PRACUJ nad filmami. Daj więcej niż filmik z ręki. Sprawdź, czy Twoja wypowiedź jest płynna, jak nie, to powtórz ujęcie. Żalisz się, że redaktorzy po przejechaniu x kilometrów wrzucają krótki materiał… Zgadza się – krótki, ale dopracowany.

    Masz pasję – ćwicz ją. Pochyl głowę i działaj. Pracuj rzetelnie a nie będziesz miał problemu z dostępnością aut. Rób tak, żeby producenci aut Cię docenili – wtedy sami dadzą Ci samochody warte dziesiątki, a nawet setki tysięcy zł.
    PozdR!

    • Kamil "motocamil94" Nowicki pisze:

      Proszę nie nazywać mnie dziennikarzem, bo nim nim nie jestem i też nie chcę być nazywany redaktorem (napisałem co myślę o blogerach a.k.a. redaktorach).
      Proszę o czytanie ze zrozumieniem – ” Znam takich magików co potrafili przejeździć 2 tysiące kilometrów i nawet jednej fotki nie wstawili o tym aucie”, więc piszę o osobach, które niczego nie wrzuciły. Wszystko zostało oparte na faktach. Krytykę przyjmuję, bo jest jak najbardziej konstruktywna.

      • Marcin pisze:

        Jeśli prowadzę bloga i rejestruję go w sądzie jako prasę to nie widzę powodu by nie nazywać się dziennikarzem lub redaktorem skoro w tym momencie defacto nim jestem i odwiedzający ma prawo to wiedzieć. Teorię o niespełnionej karierze dziennikarskiej uważam za dziwną, bo kto to jest teraz ten dziennikarz? Ten z Onetu, Wp, czy może z Auto Świata. Czy ludzie z “blogów” robią gorszą robotę od nich by nie móc się tak nazwać? Ty nie masz ochoty, nie ma problemu. Ktoś ma -ma prawo i nie ma zupełnie powodu go deprecjonować, jeśli robi dobrą, rzetelną robotę.

  2. Podlaskie pisze:

    Nie każdy musi być dziennikarzem, tak samo jak nie każdy musi być blogerem. Mi podejście autora się podoba i w pełni je kupuję. Za dużo jest wszystkowiedzących redaktorów, którzy tak naprawdę nawet podstaw nie znają.

    • Kamil "motocamil94" Nowicki pisze:

      Dzięki 🙂 Sytuacja na moto-youtube pokazuje, że się nie mylę w szczególności dotyczy się to PR FIAT.

  3. Ted pisze:

    A jak w ogóle zdobyć kontakt do takiego Parku Prasowego? Bardzo chciałem przetestować pewien samochód i jednocześnie nakręcić materiał filmowy. Poszedłem z tym do salonu aby użyczono mi pojazdu na jeden dzień. Nie było szans. Dodam jednak że ludzie nieraz chwalą się na forach jakoby dostali samochód na weekend. Zastnawiam się czy źle podszedłem do tematu czy to kwestia znajomości?
    Teraz myślę że może alternatywą mógłby być samochód dla dziennikarzy. Gdzie szukać kontaków z działem prasowym np Toyoty?

  4. simplyrent pisze:

    Spoko blog. Pozdrawiam

  5. Bardzo mądry materiał! Zgadzam się w 100% !

  6. mmcr pisze:

    Można też nawiązać współpracę z wypożyczalnią samochodów, taką jak nasza MM Cars Rental: https://mmcarsrental.pl/

Pozostaw odpowiedź simplyrent Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.